FORUM RASTA ROOTS REGGAE
Najbardziej Pozytywna Strona w Sieci

Rastafari i Wiara - Jezus - czarny czy biały ?

IdoSk8 - Nie 13 Maj, 2012
Temat postu: Jezus - czarny czy biały ?
jaki był Jezus ? skoro Selassie I jest jego następcą to czy Chrystus nie był czarny ? wielu czarnych rastamanów wierzy że był . jakie jest wasze zdanie ?
Panana25 - Nie 13 Maj, 2012

No cóż, my wychowani byliśmy na tym, ze Jezus był biały. Wg mnie pewnie na zawsze tak zostanie..
Maco - Nie 13 Maj, 2012

Po raz kolejny tu przytaczam:



Ikona przedstawia Jahszue. Pochodzi bodajże z V wieku. Znaleziono ją w roku 1930 - w roku koronacji Haile Selassie I na Króla Królów i Pana Panów, Zwycięskiego Lwa z Plemienia Judy.

PS: Nie wierzę w przypadki.

IdoSk8 - Nie 13 Maj, 2012

Maco, a gdzie mógł bym o tym poczytać ?
Panana25 - Nie 13 Maj, 2012

Właśnie, gdzie mozna o tym przeczytać? Trzeba poukładać d=sobie informacje w końcu :)
Maco - Nie 13 Maj, 2012

A chociażby tu:

Forum Rastafari.net.pl - wątek o Ikonie "Chrystus Pantokrator"

:wink:

Khaes - Nie 13 Maj, 2012

Krystos był czarny, wszak nawet polscy katolicy to wiedzą:

wasiax44 - Nie 13 Maj, 2012

A jaka to różnica? Czarny, biały, żółty, czerwony, fioletowy? Czy którykolwiek z tych kolorów umniejszałby Jego Majestat? Czy zmieniałby cokolwiek? Chrystus to Chrystus, niezależnie od jakiś pigmentów, czy co tom warunkuje kolor skóry. Te kolory nic nie zmieniają, nie wpływają na nic, tylko wieki temu ktoś wymyślił, że to kolejny dobry powód do mordowania się nawzajem.
Panana25 - Nie 13 Maj, 2012

No w zasadzie to nie jest taakie ważne.. ale jednak ciekawe :)
Maco - Wto 15 Maj, 2012

wasiax44 napisał/a:
A jaka to różnica? Czarny, biały, żółty, czerwony, fioletowy? Czy którykolwiek z tych kolorów umniejszałby Jego Majestat? Czy zmieniałby cokolwiek? Chrystus to Chrystus, niezależnie od jakiś pigmentów, czy co tom warunkuje kolor skóry. Te kolory nic nie zmieniają, nie wpływają na nic, tylko wieki temu ktoś wymyślił, że to kolejny dobry powód do mordowania się nawzajem.


Apokalipsa podkreśla kolor jego skóry, więc jednak jest to chyba istotne - jak każde słowo w Objawionym Piśmie.

A Zasiadający był podobny z wyglądu do jaspisu i do krwawnika, a tęcza dokoła tronu - podobna z wyglądu do szmaragdu. - Apokalipsa Jana 4,3

U góry jaspis, na dole krwawnik.



Istnieją różne odmiany tych skał, ale na ogół ich barwa jest ciemna. Jaspis bywa czerwony, krwawnik zwany hematytem to typowo ciemna skała, najczęściej czarna (na niektórych zdjęciach szara z domieszką czerwieni).

Panana25 - Wto 15 Maj, 2012

Jeja musze zacząć w końcu Pismo czytać.. A moze ktaś wysłać te księgi co są zawarte w Biblii Krola Jakuba? :)
Mikael - Wto 15 Maj, 2012

Maco napisał/a:
Ikona przedstawia Jahszue. Pochodzi bodajże z V wieku.

Z VI. Podobne wizerunki Chrystusa można znaleĽć na monetach wyemitowanych przez cesarza bizantyjskiego Justyniana II w okresie jego drugiego panowania (VIII wiek). I jeśli chodzi o tę ikonę, i jeśli chodzi o monety -- bardzo to intrygujące. Podobnie jak to, że Hajle Sellasje miał w pałacu fresk, na którym postać podobna do niego była Sędzią na Sądzie Ostatecznym. Te dwa fakty uważam za największe dowody przemawiające za rzekomą słusznością rastafariańskiej wiary. Jak dla mnie to jednak zdecydowanie za mało, a rachunek prawdopodobieństwa poświadcza, że nawet najbardziej niesamowite przypadki mają się prawo od czasu do czasu zdarzać. ;) (I nie piszę tego po to, by wsadzić kij w mrowisko -- doskonale zdaję sobie sprawę, że forumowi rastafarianie nie zgodzą się co do moich konkluzji i szanuję to.)

Khaes napisał/a:
Krystos był czarny, wszak nawet polscy katolicy to wiedzą . . .

Tak jak polscy katolicy posiadają zarówno wizerunki, na których Pan Jezus jest czarny, jak i takie, na których jest biały, tak samo i Hajle Sellasje posiadał oba ich rodzaje ("czarnych" nie muszę udowadniać, na "białe" dowód poniżej).



Po co tak ideologizować tę kwestię? Czyż to nie Cesarz nauczał, że kolor skóry powinien mieć co najwyżej takie znaczenie jak kolor oczu (czyli drugo- czy nawet trzeciorzędne)?

Maco - Wto 15 Maj, 2012

Mikael napisał/a:
Podobne wizerunki Chrystusa można znaleĽć na monetach wyemitowanych przez cesarza bizantyjskiego Justyniana II w okresie jego drugiego panowania (VIII wiek). I jeśli chodzi o tę ikonę, i jeśli chodzi o monety -- bardzo to intrygujące. Podobnie jak to, że Hajle Sellasje miał w pałacu fresk, na którym postać podobna do niego była Sędzią na Sądzie Ostatecznym. Te dwa fakty uważam za największe dowody przemawiające za rzekomą słusznością rastafariańskiej wiary.


A oto i sam Selassie na tle owego fresku, na którym siedzi na Tronie, ubrany w królewską szatę i odgania diabelskie hordy w dniu Sądu Ostatecznego - ten, o którym mówicie, że zaprzeczał swojej boskości...



I owe ikony, już raz na tym forum przez Mikaela udostępnione.



Mikael napisał/a:
Jak dla mnie to jednak zdecydowanie za mało, a rachunek prawdopodobieństwa poświadcza, że nawet najbardziej niesamowite przypadki mają się prawo od czasu do czasu zdarzać. ;)


Na szczęście wiara to coś więcej niż rachunek prawdopodobnieństwa. :wink:
A dowodów jest dużo więcej, wystarczy otworzyć oczy... Ale tutaj dyskutujemy o kolorze skóry, więc jak chcemy dyskutować o dowodach, to zainteresowani mogą założyć nowy temat, choć były już takowe (do rrr dołączyło jednak wiele ludzi i taka rozmowa mogłaby być zapewne rozwijająca). :wink:

Mikael napisał/a:
Po co tak ideologizować tę kwestię? Czyż to nie Cesarz nauczał, że kolor skóry powinien mieć co najwyżej takie znaczenie jak kolor oczu (czyli drugo- czy nawet trzeciorzędne)?


Pewnie, że tak - chociaż prawda nie powinna być zakłamywana i Chrystusa powinno się ukazywać takim jakim rzeczywiście jest - to moja opinia na ten temat. :wink:

Jahqb - Sro 16 Maj, 2012

Panana25 napisał/a:
A moze ktaś wysłać te księgi co są zawarte w Biblii Krola Jakuba?


W Bibli króla Jakuba są te same księdzi, jeśli mowa o innych księgach (niektóre dodane) to mowa o Biblii Króla Selassie I

Rastamari - Sro 16 Maj, 2012

Maco, może wizerunków Jezusa wgl nie powinniśmy robić? Przecież było to zabronione (mówiliśmy o tym, jako że zdjęcia Selassie to inna sprawa)
Marcin - Sro 16 Maj, 2012

Panana25 napisał/a:
A moze ktaś wysłać te księgi co są zawarte w Biblii Krola Jakuba? :)

SprawdĽ sobie spis treści jakiejkolwiek Biblii w wydaniu protestanckim bądĽ wpisz hasło "księgi deuterokanoniczne" do googli - ksiąg deuterokanonicznych w KJV nie ma (protestanci uważają je za apokryfy), reszta tak, jak w dowolnej Biblii katolickiej. Warto dodać, że Etiopczycy czytają Pismo św. w "wersji rozszerzonej", tzn. mają księgi deuterokanoniczne i jeszcze trochę innych, które w naszym kręgu kulturowym zwykle nazywa się apokryfami.

Panana25 - Sro 16 Maj, 2012

Jahqb napisał/a:
Panana25 napisał/a:
A moze ktaś wysłać te księgi co są zawarte w Biblii Krola Jakuba?


W Bibli króla Jakuba są te same księdzi, jeśli mowa o innych księgach (niektóre dodane) to mowa o Biblii Króla Selassie I


po prostu pamiętałam, że Khaes gdzieś wstawiał te ksiegi.. Ale to tak nie na temat.

Czyli wychodzi na to, że Jezus był.. Czarny. Tego koloru jak kamień. Tylko może przyrównano ten kolor do odcienia 'mniej pospolitego'? Nie mam teraz jak o tym przeczytać, ale to takie moje myślenie.

Mikael - Sro 16 Maj, 2012

Marcin napisał/a:
. . . ksiąg deuterokanonicznych w KJV nie ma (protestanci uważają je za apokryfy) . . .

W niektórych wydaniach są (oznaczone jako Apocrypha właśnie): http://www.amazon.com/The...7174870&sr=8-15

Maco - Sro 16 Maj, 2012

Rastamari napisał/a:
Maco, może wizerunków Jezusa wgl nie powinniśmy robić? Przecież było to zabronione (mówiliśmy o tym, jako że zdjęcia Selassie to inna sprawa)


A czy ja do tego zachęcam?
Nie powinniśmy przed nimi klękać, kłaniać się im, oddawać czci.. I racja - nie powinniśmy tworzyć WIZERUNKÓW. A dla mnie wizerunek to znaczy przedstawienie nie zgodne zbytnio z prawdą, bo jeśli wizerunek jest prawdziwy, to jest to raczej odzwierciedlenie rzeczywistości, za pomocą obrazu/rzeĽby/etc. O ile takie przedmioty (odzwierciedlające prawdę) nie stają się obiektami bałwochwalczego kultu - nie widzę przeszkód w wytwarzaniu ich. :wink:

IdoSk8 - Sro 16 Maj, 2012

dzisiaj spytałem na lekcji religi mojego katechety czy Jezus był czarny powiedział mi :że różne kultury wierzą w inny kolor skury , że nie jest ważne to jak wyglądał lecz to że nas zbawił . wpełni się zgadzam lecz wierze że jednak był czarny skoro Selassie I jest Chrystusem w królewskim charakterze .
Maco - Sro 16 Maj, 2012

IdoSk8 napisał/a:
że nie jest ważne to jak wyglądał lecz to że nas zbawił.


Idąc tym tropem, za niedługo będzie się mówić, że to czego Chrystus nauczał też nie jest istotne - jedyną istotną rzeczą jest to, że zbawił. Nie wiem w takim razie po co spisano Ewangelie. :wink:

Kolor skóry nie ma znaczenia - PRAWDA ma. A prawda jest taka, że ciężko rozpoznać w Selassie Chrystusa, wierząc, że Jahszua był białym hipisem o długich, brązowych włosach i niebieskich oczach.

Ja uważam, że istotne jest ukazywanie Chrystusa takim, jakim rzeczywiście jest. :)

Biofeedback - Sro 16 Maj, 2012

Wszyscy Bogowie są Biali, sorki.
Jak czarnoskóry umiera też jest Biały, hehe

Rastaman1 - Sro 16 Maj, 2012

Z tego co zauważylem w chrześcijaństwie Jezus jest bialy.Zazwyczaj ten fakt można zauważyć na zwyklych ''świętych'' obrazkach.W Biblii nie wiem,czy kolor skóry Jezusa jest podany?Może jest,ale do tego fragmentu jeszcze nie doszedlem.U rasta jest on czarny objawiający sie jako HIM.Kiedyś nawet slyszalem jaki diabel ma kolor skóry u ludnosci bialej.Jest nim czarny.Zaś u afroamerykaninów jest w kolorze bialym.Nie wiem ile z tego prawdy,ale mam nadzieję,że się z nim nie spotkam.A tak na poważnie to kolor skóry nie jest ważny.Ważne jest to by kochać Jezusa,modlić sie do niego i dostosowywać sie do tego co mówil.Bless.
Cinas - Sro 16 Maj, 2012

Rastaman1 napisał/a:
W Biblii nie wiem,czy kolor skóry Jezusa jest podany?Może jest,ale do tego fragmentu jeszcze nie doszedlem.
Maco napisał/a:
Apokalipsa podkreśla kolor jego skóry, więc jednak jest to chyba istotne - jak każde słowo w Objawionym Piśmie.

A Zasiadający był podobny z wyglądu do jaspisu i do krwawnika, a tęcza dokoła tronu - podobna z wyglądu do szmaragdu. - Apokalipsa Jana 4,3

hm? : o

Maco - Sro 16 Maj, 2012

Rastaman1 napisał/a:
Ważne jest to by kochać Jezusa,modlić sie do niego i dostosowywać sie do tego co mówil.


Jak bym był na lekcji religii. Jesteście pewni, że tak ma wyglądać Rastafari? :wink:

Rastaman1 - Sro 16 Maj, 2012

Może i zdeka podlecialo religią,ale czy napisalem coś żle...chyba do niczego zlego nie namawiam?
Maco - Sro 16 Maj, 2012

Rastaman1 napisał/a:
Może i zdeka podlecialo religią,ale czy napisalem coś żle...chyba do niczego zlego nie namawiam?


Pewnie że nie, ale każdy Lew ma własną drogę. Tu nie ma dogmatu, to nie jest religia - już to wielokrotnie mówiłem. Są Rastafari którzy się nie modlą do Jahszuy, różnie się Jego osobę pojmuje, więc nie ma najważniejszych warunków do spełnienia, jest medytacja i rezonowanie. Błogosławieństwo Króla Królów i Pana Panów dla was wszystkich, idĽcie drogą jaką dyktuje wam serce i rozum. :wink:

Rastaman1 - Sro 16 Maj, 2012

Pewnie,nic na silę :) Rastafari to nie religia,wiem.Bless
Marcin - Czw 17 Maj, 2012

Rastaman1 napisał/a:
Z tego co zauważylem w chrześcijaństwie Jezus jest bialy.Zazwyczaj ten fakt można zauważyć na zwyklych ''świętych'' obrazkach

Khaes wyżej wkleił ikonę Matki Boskiej Częstochowskiej. Ja zaś zachęcam do przeglądnięcia tej strony.

Rastaman1 - Czw 17 Maj, 2012

Spoko.Dzieki Marcin...jednak chcialbym dodać jedną ciekawostkę w związku z kolorem skóry Matki Boskiej.Twarz Matki Bożej jest koloru brązu (miodu), co jest związane ze sposobem malowania ikon. Twarz jest ciemna również dlatego, że ma dużo warstw werniksu, który z czasem ciemnieje.Bless.
Jahqb - Czw 17 Maj, 2012

Maco napisał/a:

Rastamari napisał/a:
Maco, może wizerunków Jezusa wgl nie powinniśmy robić? Przecież było to zabronione (mówiliśmy o tym, jako że zdjęcia Selassie to inna sprawa)


A czy ja do tego zachęcam?
Nie powinniśmy przed nimi klękać, kłaniać się im, oddawać czci.. I racja - nie powinniśmy tworzyć WIZERUNKÓW. A dla mnie wizerunek to znaczy przedstawienie nie zgodne zbytnio z prawdą, bo jeśli wizerunek jest prawdziwy, to jest to raczej odzwierciedlenie rzeczywistości, za pomocą obrazu/rzeĽby/etc. O ile takie przedmioty (odzwierciedlające prawdę) nie stają się obiektami bałwochwalczego kultu - nie widzę przeszkód w wytwarzaniu ich.


O to się rozbija cały ikonoklazm :wink:


Nie będziesz czynił żadnej rzeĽby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. 6 Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.


Jest różnicą czy wyrzeĽbie sobie coś z gliny i zacznę się do tego modlić czy narysuje Jego Wysokość i będę się modlił do niego (do osoby, nie obrazu)

Księga mądrości gdzieś mówi o modleniu sie do posagów, poszukam i wkleje :wink:

conql of judah - Czw 17 Maj, 2012

Jahqb napisał/a:
O to się rozbija cały ikonoklazm


Nie będziesz czynił żadnej rzeĽby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. 6 Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.

Jest różnicą czy wyrzeĽbie sobie coś z gliny i zacznę się do tego modlić czy narysuje Jego Wysokość i będę się modlił do niego (do osoby, nie obrazu)

Księga mądrości gdzieś mówi o modleniu sie do posagów, poszukam i wkleje


Jak najbardziej. Rzezby i wizerunki tworzone są aby nie czcić przedmiotów czy samych rzezb a żebu oddać hołd, trwac duchowo w jakiejś syntezie z osobą przedstawioną - oddac hołd osobie - nie rzeczy materialnej.
W islamie na przykład mamy do czynienia z monizmem - ŻADNE wizerunki nie są dopuszczalne. Podczas mojego pobytu w Jerozolimie widziałem posągi proroków Staro-testamentowych totalnie zdewastowane, ale co ciekawe - podobnie czynią żydzi...

Ale o co mi chodzi- Maco napisał :
Cytat:
Idąc tym tropem, za niedługo będzie się mówić, że to czego Chrystus nauczał też nie jest istotne - jedyną istotną rzeczą jest to, że zbawił. Nie wiem w takim razie po co spisano Ewangelie.

Kolor skóry nie ma znaczenia - PRAWDA ma. A prawda jest taka, że ciężko rozpoznać w Selassie Chrystusa, wierząc, że Jahszua był białym hipisem o długich, brązowych włosach i niebieskich oczach.

Ja uważam, że istotne jest ukazywanie Chrystusa takim, jakim rzeczywiście jest.


Dokładnie - kolor skóry Krystosa nie powinien być priorytetem ale Ważnym jest aby pamiętać że Rzym zmienił jego wizerunek tak aby ukryć jego ponowne przyjście jako czarny . Wierzę że Jah Szua przyszedł w ciele jakie znamy - przyjęte przez HIM - to znaczy - mieli ( mają ) a tak naprawdę ma ( paradoks czy nie paradkos ? ) to same ciało. Wskazują na to min : grafiki wklejone przez poprzedników i fragmenty Apokalipsy.[/quote]

Mikael - Czw 17 Maj, 2012

conql of judah napisał/a:
W islamie na przykład mamy do czynienia z monizmem - ŻADNE wizerunki nie są dopuszczalne.

Owszem, w islamie mamy do czynienia z monizmem, ale to, o czym piszesz, nazywa anikonizm.

Panana25 - Czw 17 Maj, 2012

IdoSk8 napisał/a:
dzisiaj spytałem na lekcji religi mojego katechety czy Jezus był czarny powiedział mi :że różne kultury wierzą w inny kolor skury , że nie jest ważne to jak wyglądał lecz to że nas zbawił . wpełni się zgadzam lecz wierze że jednak był czarny skoro Selassie I jest Chrystusem w królewskim charakterze .

Aż ja się zapytam... ciekawe co nasz katecheta powie? Tyle ze następna lekcja w środę.. Jeja wolałabym gdybyśmy na tych lekcjach mówili trochę o Biblii. A mama nie chce mnie wypisać z tej lekcji :/. Dobra to zapytam się i zobaczymy co katecheta powie :) . Dziś pytałam się o Biblią Króla Jakuba ale nic o niej nie wiedział :p

conql of judah - Czw 17 Maj, 2012

Mikael napisał/a:
onql of judah napisał/a:
W islamie na przykład mamy do czynienia z monizmem - ŻADNE wizerunki nie są dopuszczalne.

Owszem, w islamie mamy do czynienia z monizmem, ale to, o czym piszesz, nazywa anikonizm.


To prawda ale chciałem odnieść się do kontekstu religijnego : monizm w islamie odrzuca wyżej wspomniane " bałochwalstwo'' i jak to sie ma do wizerunków Krystosa w religii monot. czyli rastafari. Sztuka islamu rozwijała się w ramach określonych przez Koran i hadisy, przedstawienie figuralne jakchkolowiek ludzi i zwierząt uważane było ( i jest ) za świętkokradstwo. Złożoność arabesek i ornamentów - masakra. Z tego co wiem anikonizm to pojęcie zarezerwowane dla sfery sztuki i kultury - oczywiście mogę się mylić.

IdoSk8 - Pią 18 Maj, 2012

Panana25 napisał/a:
gdybyśmy na tych lekcjach mówili trochę o Biblii.
u nas katecheta głownie na tym opiera lekcje , każdy dostaje pismo , czytamy jakiś wers a potem go wyjaśniamy, i nie pitoli cały czas o kościele . dlatego wgl tam chodze
Maco - Pią 18 Maj, 2012

IdoSk8 napisał/a:
u nas katecheta głownie na tym opiera lekcje , każdy dostaje pismo , czytamy jakiś wers a potem go wyjaśniamy, i nie pitoli cały czas o kościele . dlatego wgl tam chodze


Wyjaśniacie zgodnie z jej interpretacją i naukami kościoła. :wink:

Biofeedback - Pią 18 Maj, 2012

Jezusa Chrystusa bardzo kocham, z całych sił, Jestem zadowolony że pokonał Śmierć Miłością, bardzo Jestem zadowolony z tego faktu niezaprzeczalnego i dyskusyjnie niezaaprobawonego niedoskonalością skłonnością do głupstwa.
Maco - Pią 18 Maj, 2012

Biofeedback napisał/a:
Jezusa Chrystusa bardzo kocham, z całych sił, Jestem zadowolony że pokonał Śmierć Miłością, bardzo Jestem zadowolony z tego faktu niezaprzeczalnego i dyskusyjnie niezaaprobawonego niedoskonalością skłonnością do głupstwa.


Bio, czemu ma służyć ten post właściwie? :wink:

Piszesz jakbyś chciał wykpić religijność chrześcijan... Ja jestem przeciwnikiem kościoła, antyklerykałem. Często cytuje hasła z "Ogniem na Rzym" czy fragmenty Apokalipsy o Wielkiej Nierządnicy. Jestem przeciwnikiem religii, która jak sam Haile Selassie powiedział, stała się politycznym narzędziem. Każdej religii. Jednocześnie, idąc za wskazaniem mojego Króla, doceniam każdą autentyczną duchowość. Nie raz w kościołach widziałem siłę katolickiej duchowości i cenię ją. Cenię tych prostych ludzi, którzy - z mojej perspektywy - naiwnie, przekładają paciorki różańca, którzy modlą się wspólnie, którzy - z mojej perspektywy - popełniają grzech, klękając przed obrazkami i czcząc bałwany. Cenię ich silną wiarę, nawet jeśli wierzą w kogoś, kto wg mnie miał zupełnie inną postać i - z mojego punktu widzenia - dopuszczają się bałwochwalstwa. Dostrzegam w tej duchowości siłę i drogę do Jahwe, choć w religii katolickiej widzę pełno zakłamania. Dlatego nawet te hasła, jakie tu wykpiłeś o miłości do Jezusa i wdzięczności za jego ofiarę (często ten fragment o śmierci na krzyżu i zmartwychwstaniu był jednym z jedynych które znali moi znajomi katolicy), jeśli idzie za nimi zaangażowanie niosą potężną moc.

Dlatego też mówię "Ogień na Rzym", ale szanuję duchowość i zaangażowanie "owieczek". :wink:

Religia - czy to jest katolicyzm, hinduizm, czy protestantyzm - sprowadza się wg mnie do tego samego: politycznej gry w imię dużych pieniążków i dużego wpływu na ludzi.

Duchowość - czy to katolicka, hinduistyczna czy protestancka - też sprowadza się wg mnie do tego samego: do prostej i czystej drogi do Najwyższego.

Musimy przestać mylić religię z duchowością. Religia to zbiór zasad, reguł i rytuałów stworzonych przez ludzi których zamiarem była duchowa pomoc ludziom. Z powodu ludzkiej niedoskonałości religia stała się skorumpowana, polityczna, dzieląca, stała się narzędziem do walki o władzę. Duchowość to nie teologia albo ideologia. To po prostu droga życia, czysta i pierwotna jak dana przez Najwyższego. Duchowość to sieć łącząca nas z Najwyższym, z wszechświatem i do siebie nawzajem! - Haile Selassie I

Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga. - Haile Selassie I

Panana25 - Nie 20 Maj, 2012

IdoSk8 napisał/a:
Panana25 napisał/a:
gdybyśmy na tych lekcjach mówili trochę o Biblii.
u nas katecheta głownie na tym opiera lekcje , każdy dostaje pismo , czytamy jakiś wers a potem go wyjaśniamy, i nie pitoli cały czas o kościele . dlatego wgl tam chodze

a u nas lekcja opiera się na tym ze pytamy się o rożne bardziej lub mniej wazne rzeczy związane z kościołem żeby ominęła nas lekcja a jak katecheta stwierdzi ze za dużo lekcji ominęliśmy to na jednej lekcji dyktuje nam po 5 tematów i do kazdego jakis bezsensowną notatke typu cytat jakiegoś świętego, coś z książki czy inne takie. Mnie sie czepia ze wszystko skracam :p. I jeszcze nie omawia tych tematów -.- No i chce nam sprawdzić zeszyty o.o

Maco napisał/a:
IdoSk8 napisał/a:
u nas katecheta głownie na tym opiera lekcje , każdy dostaje pismo , czytamy jakiś wers a potem go wyjaśniamy, i nie pitoli cały czas o kościele . dlatego wgl tam chodze

Ale przynajmniej omawiają Biblię.. sama bym sobie lepiej tego nie wytłumaczyła.. Tzn nie wyjaśniła tych Słów z Biblii.

Wyjaśniacie zgodnie z jej interpretacją i naukami kościoła. :wink:

Panana25 - Nie 20 Maj, 2012

Maco napisał/a:
Biofeedback napisał/a:
Jezusa Chrystusa bardzo kocham, z całych sił, Jestem zadowolony że pokonał Śmierć Miłością, bardzo Jestem zadowolony z tego faktu niezaprzeczalnego i dyskusyjnie niezaaprobawonego niedoskonalością skłonnością do głupstwa.


Bio, czemu ma służyć ten post właściwie? :wink:

Piszesz jakbyś chciał wykpić religijność chrześcijan... Ja jestem przeciwnikiem kościoła, antyklerykałem. Często cytuje hasła z "Ogniem na Rzym" czy fragmenty Apokalipsy o Wielkiej Nierządnicy. Jestem przeciwnikiem religii, która jak sam Haile Selassie powiedział, stała się politycznym narzędziem. Każdej religii. Jednocześnie, idąc za wskazaniem mojego Króla, doceniam każdą autentyczną duchowość. Nie raz w kościołach widziałem siłę katolickiej duchowości i cenię ją. Cenię tych prostych ludzi, którzy - z mojej perspektywy - naiwnie, przekładają paciorki różańca, którzy modlą się wspólnie, którzy - z mojej perspektywy - popełniają grzech, klękając przed obrazkami i czcząc bałwany. Cenię ich silną wiarę, nawet jeśli wierzą w kogoś, kto wg mnie miał zupełnie inną postać i - z mojego punktu widzenia - dopuszczają się bałwochwalstwa. Dostrzegam w tej duchowości siłę i drogę do Jahwe, choć w religii katolickiej widzę pełno zakłamania. Dlatego nawet te hasła, jakie tu wykpiłeś o miłości do Jezusa i wdzięczności za jego ofiarę (często ten fragment o śmierci na krzyżu i zmartwychwstaniu był jednym z jedynych które znali moi znajomi katolicy), jeśli idzie za nimi zaangażowanie niosą potężną moc.

Dlatego też mówię "Ogień na Rzym", ale szanuję duchowość i zaangażowanie "owieczek". :wink:

Religia - czy to jest katolicyzm, hinduizm, czy protestantyzm - sprowadza się wg mnie do tego samego: politycznej gry w imię dużych pieniążków i dużego wpływu na ludzi.

Duchowość - czy to katolicka, hinduistyczna czy protestancka - też sprowadza się wg mnie do tego samego: do prostej i czystej drogi do Najwyższego.

Musimy przestać mylić religię z duchowością. Religia to zbiór zasad, reguł i rytuałów stworzonych przez ludzi których zamiarem była duchowa pomoc ludziom. Z powodu ludzkiej niedoskonałości religia stała się skorumpowana, polityczna, dzieląca, stała się narzędziem do walki o władzę. Duchowość to nie teologia albo ideologia. To po prostu droga życia, czysta i pierwotna jak dana przez Najwyższego. Duchowość to sieć łącząca nas z Najwyższym, z wszechświatem i do siebie nawzajem! - Haile Selassie I

Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga. - Haile Selassie I


dlatego chcę przzestać chodzić do kościoła.. Powiedziałam dziś mamie o tym, a ona jak skończysz 18 lat to będziesz robić co będziesz chciała, teraz ja ciebie wychowuje i będziesz robić co ja chcę. Wczoraj poszłam do kościoła mimo ze bardzo nie chciałam, weszłam i po 5 minutach wyszłam. stwierdziłam że to nie dla mnie. tzn stwierdziłam (zresztą już jakiś czas temu), ze Kościół to zakłamanie, Kościół to niepotrzebny (wg mnie) przepych, który ma pokazywać chyba to ze Bóg jest wielki, wszechpotężny, ale jeżeli tak jest to mu nie są potrzebne te wielkie kościoły, złoto. Smuci mnie to że ludzie, którzy nazywają się chrześcijanami albo mówią "wierzę w Boga ale nie chodzę do kościoła" (a w końcu to jest takim obowiązkiem katolika) albo chodzą do niego tylko po to żeby chodzić i nic z tych nauk nie wyciągają.. Chociaż oczywiście, niektórzy na pewno wierzą bardzo w Boga, chodzą do kościoła, modlą się i dążą do świętości (do czego powinien dążyć każdy chrześcijanin).
No i teraz ja będę ciągle okłamywać mamę że tak, chodzę do kościoła. chyba ze będzie ze mną w sobotę chciała iść :/.

No tak ja tu odpisałam ale wychodzi ze tak zbaczamy baardzo zbaczamy z tematu...

Maco - Pon 21 Maj, 2012

Panana25 napisał/a:
baardzo zbaczamy z tematu...


Więc reasumując...

Dowody na ciemny kolor skóry Mesjasza, znaleĽć możemy głównie w Biblii (jaspis, krwawnik - skały ciemne, mosiądz - brąz). Nie wierzę w tę wizje koloru skóry ludów semickich, jaką prezentuje się na większości chrześcijańskich obrazków (nieskazitelnie biała skóra). Nie mam też podstaw aby twierdzić, że w tamtych rejonach żyli ludzie o typowo czarnym kolorze skóry. Wierzę, że ludzie żyjący tam mieli skórę ciemną, lecz nie czarną - podobnie jak Jego Cesarski Majestat Haile Selassie - potomek (jak sam przyznał) Biblijnego Króla Salomona.

Wśród chrześcijan rejonów Afryki i Ameryki Południowej, popularna jest teoria, że Jahszua był czarnoskóry (Cristo Negro). Wiąże się to również z oczekiwaniem na ponownie przybyłego, czarnoskórego Mesjasza, który przybędzie i odkupi czarny lud z rąk białych ciemiężycieli. Dodajmy do tego obiecany w Piśmie powrót Mesjasza w KRÓLEWSKIM CHARAKTERZE i odpowiedĽ jest raczej jasna.

W Biblii dostrzegam też zapowiedĽ przyszłego cierpienia czarnej rasy, więc jej idee o przyjściu ciemnoskórego Odkupiciela uznaje za słuszną. Skoro "ostatni będą pierwszymi", to tym bardziej myślę, że Mesjasz powinien przyjść przede wszystkim jako wybawiciel rasy najbardziej ciemiężonej i uczynić ją królewską. Biblia wielokrotnie podkreśla, że Ci, którymi gardzi ten świat, są w oczach Jahwe najcenniejsi. :wink:

Do tego wszystkiego dochodzi Apokaliptyczny tytuł "ALFA i OMEGA" - Alfa - pierwszy, Pan Ogrodu Eden (a sama Biblia podkreśla, że jedna z rzek ogrodu okrąża póĽniejszą Etiopię, mowa więc o Afryce; And the name of the second river is Gihon: the same is it that compasseth the whole land of Ethiopia. - Genesis 2, 13 KJV [Nazwa drugiej rzeki jest Gihon i to ta, która opływa całą ziemię Etiopii]) Omega - ostatni, ten, którego oglądamy na końcu ówczesnych czasów, znów Król tych samych terytoriów. Skoro więc Pierwszy i Ostatni, skoro ma władzę na wieczność nad SYJONEM, jak mówi Biblia, to dla mnie tu jest dużo głębsza mistyka - początek i koniec w jednym istnieniu i w jednym miejscu, jakim jest Etiopia.

Co do Etiopii w Biblii (mały OT):

Princes shall come out of Egypt; Ethiopia shall soon stretch out her hands unto God. - Psalms 68, 32 KJV [Książęta wyjdą z Egiptu, Etiopia wyciągnie ręce w stronę Pana]

Woe, to the land shadowing with wings, which is beyond the rivers of Ethiopia - Isaiah 18, 1 KJV [Ach, kraju brzęczących skrzydeł, leżący za rzekami Etiopii]

From beyond the rivers of Ethiopia my suppliants, even the daughter of my dispersed, shall bring mine offering.
- Zephaniah 3, 10 KJV [Z tamtej strony rzek Etiopii, wielbiciele moi, Córa z moimi rozproszonymi DAR mi przyniosą]

Oprócz tego, pojawiają się liczne proroctwa na temat ataku na Etiopię, które sprawdziły się w czasie II wojny światowej, gdy Mussolini najechał tę ziemię.

I wiele, wiele innych. :wink:

SonJah - Pon 21 Maj, 2012

nieważne czy był czarny czy biały ważne jest to co miał do przekazania .A podział na kolor to tylko ludzki podział.Miłość niema kolorów skóry a to miał do przekazania Jahszua.
Maco - Pon 21 Maj, 2012

SonJah napisał/a:
nieważne czy był czarny czy biały ważne jest to co miał do przekazania .A podział na kolor to tylko ludzki podział.Miłość niema kolorów skóry a to miał do przekazania Jahszua.


Czy w dziele Objawionym, mogą być SŁOWA które nic nie znaczą, które są przerywnikami? Wątpię. NA POCZĄTKU BYŁO SŁOWO. Każda kreska jest na właściwym miejscu. Tym bardziej w Proroctwie tak istotnym jak Apokalipsa. A tam znajdują się opisy wyglądu Chrystusa, więc chyba On chciał, aby ludzie 2000 lat póĽniej, czytając Apokalipsę ujrzeli te fragmenty. Chociażby po to, by mogli Go rozpoznać gdy powróci. :wink:

Zauważyłem ciekawą tendencję. Na ogół ludzie, którzy nie uznają Selassie za Paruzję Chrystusa, piszą, że kolor skóry Zbawiciela nie ma żadnego znaczenia i (celowo?) pomijają istotne fragmenty Objawionego Pisma. Czemu ma służyć takie działanie? Domyślam się. "Prawda was wyzwoli", więc nie próbujcie zakłamać Prawdy. :wink:

RasTaAras - Pon 21 Maj, 2012

Maco,moze niektorzy wierzacy lecz nie uznajacy JCM nie czytaja Bibli? Moze wierza,lecz zbytnio ich ta wiara nie interesuje? Zalezy od tego o jakiego czlowieka chodzi. Bless Bracie;-)
SonJah - Wto 22 Maj, 2012

Maco czyli stwierdzasz fakt ze ludzie z Azji żółto skurzy już Jezusa nie uznają bo był czarny lub biały stary nie chodzi o kolor czy podział tylko przekaz jaki miał do dania.
Maco - Wto 22 Maj, 2012

SonJah napisał/a:
Maco czyli stwierdzasz fakt ze ludzie z Azji żółto skurzy już Jezusa nie uznają bo był czarny lub biały stary nie chodzi o kolor czy podział tylko przekaz jaki miał do dania.


To jest Twoja - dosyć zabawna - interpretacja moich słów. :wink: Syjon, Afryka jako kolebka ludzkości i ojczyzna dzieci Jahwe, jest ziemią, która stale była kolonizowana, a czarnoskórzy ludzie wycierpieli niezwykle dużo, uważam więc, że przybycie Mesjasza, który uwolniłby ich z rąk ciemiężycieli było jedynie kwestią czasu. Aby zrozumieć jak Haile Selassie (Jahszua) odkupił ludzi innych ras, trzeba głębszej medytacji - bo to już nie jest typowo 'fizyczne' odkupienie. :wink:

Cinas - Wto 22 Maj, 2012

Maco napisał/a:
A Zasiadający był podobny z wyglądu do jaspisu i do krwawnika, a tęcza dokoła tronu - podobna z wyglądu do szmaragdu. - Apokalipsa Jana 4,3

co do jaspisu się zgodzę w 100%
ale z tym krwawnikiem mam jakieś niejasności w głowie.

to jest krwawnik pospolity..

wierzę w to, że Selassie jest Jahszuą, żebym nie był kolejnym do potwierdzenia tej zauważonej przez Ciebie tendencji.
Maco napisał/a:
Zauważyłem ciekawą tendencję. Na ogół ludzie, którzy nie uznają Selassie za Paruzję Chrystusa, piszą, że kolor skóry Zbawiciela nie ma żadnego znaczenia


skoro jaspis jest czarny, a jest taka roślina jak krwawnik, która jest biała, to może służy to podkreśleniu tego, że kolor skóry powinien być tak samo ważny jak kolor oczu, jak to póĽniej mówił Selassie/Jahszua?

Maco - Wto 22 Maj, 2012

Nie jest napisane "krwawnik pospolity", a "krwawnik". Myślę, że w zestawieniu z jaspisem, który jest skałą, Jan miał na myśli kolejną skałę. Jaspis ma bardo różne odcienie. Krwawnik, czyli hematyt to typowo ciemna skała. W Apokalipsie pojawia się też mosiądz (brąz, kolor przypominający barwę złota) - Jego stopy lśniły jak mosiądz rozpalony w piecu. Haile Selassie nie jest ani białym człowiekiem, ani stricte czarnym (jak wielu mieszkańców Afryki) i uważam, że identycznie wyglądał jako Jahszua, 20 wieków temu. Stąd dominują ciemne (lecz nie czarne) i oscylujące wokół żółci i brązu, barwy w biblijnym Proroctwie.
Cinas - Wto 22 Maj, 2012

Maco, właśnie najbardziej zastanawia mnie skąd miałaby się tam wziąć roślina.
na co dzień nie mówi się krwawnik pospolity, tylko krwawnik. tak samo jak pytałem ludzi co znają pod słowem krwawnik to zdecydowana większość mówiła, że to roślina.
to jest tylko taka moja mała dygresja.
sam wierzę, że Selassiego łączy z Jahszuą wspólne ciało, po prostu rozwiewam swoje (może nie tylko swoje) niejasności : )

dużemaleństwo1 - Wto 22 Maj, 2012

kameleon.
Biofeedback - Sro 23 Maj, 2012

dużemaleństwo1 napisał/a:
kameleon.


Duże Maleństwo ma 99,9% rację i 0,01% że się myli.

Panana25 - Sob 26 Maj, 2012

Taak.. zapytałam sie naszego katechety. Stwierdził że Jezus był Żydem więc na pewno miał ciemny kolor skóry. Nie czarny taki ciemny właśnie. Jak zapytałam się czemu na obrazach jest przedstawiany zazwyczaj jako biały to stwierdził że to dlatego, że może chcemy Go utożsamiać z nami albo na odwrót. że tak samo jak dziecko namaluje mamę to mama na ten obrazek nie patrzy czy jest ładny i w ogóle tylko na CECHY które dziecko przedstawiło na rysunku, np. zęby w czasie uśmiechu czy długie włosy.
No i te CECHY mnie tu zainteresowało bo.. czy kolor skór Chrystusa to nie jest właśnie taka cecha?

IdoSk8 - Sob 26 Maj, 2012

racja . wasz katecheta wie coś a nie tylko pierdolenie o szopenie i regułki w domu mam obrazek Matki Boskiej I Jahszua w czarnym kolorze u nas w każdej klasie też jest pokazany w czarnym kolorze . Wierzę że napewno nie był biały ale że był bardziej ciemny ba , wyglądał jak sam Haile Selassie I .
Simonu - Sob 26 Maj, 2012

Myślę że dla wierzącego nie powinno być najważniejszym aspektem - jak wyżej napisała koleżanka, każda społeczność wierząca chce utożsamić Jezusa ze sobą, stąd dywagacje na temat koloru skóry. Na logikę Jezus powinien mieć lekko ciemnawą karnacje, ze względu na pochodzenie.
dużemaleństwo1 - Nie 27 Maj, 2012

Nie ważne jaki kolor skóry posiadał, bo przecież nie potępimy Go za to, że On był ciemnoskóry a mi kolorowi. Powiedzcie, jaki sens ma doszukiwanie się, jaki On miał kolor skóry, wszyscy jesteśmy wobec siebie równi. A kolor skóry, język, kolor oczu, włosów, to są rzeczy, które można zmienić i tylko one czynią nas wobec siebie różnych. Dla Ojca wszyscy jesteśmy tacy sami, wszyscy jesteśmy Jego dziećmi. nie obchodzi Go nasz kolor skóry. Zarówno Jezusa jakoś nie zamierzał "odznaczać" czy On był ciemny, czy jasny, czy kolorowy. Nie ważne. Ważne Kim Był,Jest i Pozostanie Jezus.
Maco - Nie 27 Maj, 2012

dużemaleństwo1 napisał/a:
Nie ważne jaki kolor skóry posiadał, bo przecież nie potępimy Go za to, że On był ciemnoskóry a mi kolorowi. Powiedzcie, jaki sens ma doszukiwanie się, jaki On miał kolor skóry, wszyscy jesteśmy wobec siebie równi. A kolor skóry, język, kolor oczu, włosów, to są rzeczy, które można zmienić i tylko one czynią nas wobec siebie różnych. Dla Ojca wszyscy jesteśmy tacy sami, wszyscy jesteśmy Jego dziećmi. nie obchodzi Go nasz kolor skóry. Zarówno Jezusa jakoś nie zamierzał "odznaczać" czy On był ciemny, czy jasny, czy kolorowy. Nie ważne. Ważne Kim Był,Jest i Pozostanie Jezus.


To dlaczego Apokalipsa w wielu miejscach opisuje Jego wygląd?

A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa, to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia i w Mieście Świętym - które są opisane w tej księdze. - Ap 22, 19

Jak już mówiłem - niebawem dojdzie do tego, że Biblie skrócicie do 5 zdań, bo przecież reszta nie ważna. Eh. :wink:

Kresik - Pon 28 Maj, 2012

Jak dla mnie samo życia daje nam możliwości nauki i rozwoju .Jakiś wiekowy brukowiec jest nam zbędny
Maco - Pon 28 Maj, 2012

Kresik, fajnie że masz własne, odrębne zdanie, ale co to wnosi do dyskusji w TYM temacie? :wink:
conql of judah - Pon 28 Maj, 2012

Kresik napisał/a:
Jakiś wiekowy brukowiec jest nam zbędny


Zastanów się czy to wnosi cokolwiek konstruktywnego do dyskusji. Pomyśl bo obrażasz ludzi dla których ''wiekowy brukowiec'' i podobne piękne epitety tylko prowokują do wzajemnego obrzucania się błotem. Jak masz coś powiedzieć to chociaż uzasadnij swoje bezpodstawne dewiacje. Przypominam ci że obrażanie Bibli w kręgu ludzi związanych z Rastafari i z tą świętą księgą wywołuje tylko fale niepotrzebnej agresji i twojej kiepskiej polemiki . Ogarnij się :wink:

Rastamari - Pon 28 Maj, 2012

może sam kolor Jego skóry nie ma takiego znaczenia, wg mnie chodzi raczej o przedstawianie Go w sztuce, to już ma znaczenie
Maco - Pon 28 Maj, 2012

Rastamari napisał/a:
może sam kolor Jego skóry nie ma takiego znaczenia


To teraz nie do Rastamari, tylko ogółem, do was:

Chyba po raz trzeci, po moim nadmienieniu, że w Apokalipsie pojawiają się opisy Jego wyglądu i że z tej księgi - wg jej zalecenia - nie można niczego odjąć, pada odpowiedĽ "nie chodzi o kolor skóry", przy której nie jest przytoczone żadne uzasadnienie. Pytam raz jeszcze: skoro jesteście wierzącymi i uznajecie Biblie za dzieło Objawione, jak i Apokalipsę Jana, która do ksiąg Biblii należy, a w tej Apokalipsie, mowa jest o wyglądzie powracającego Chrystusa - o włosach, o obliczu, o szatach... i w tej samej Apokalipsie, w epilogu pada zdanie, że z tej księgi niczego nie można odjąć, to na jakiej podstawie wysnuwacie stwierdzenie, że wygląd Jahszuy nie jest zupełnie ważny? A jeśli ktoś dzięki opisom Apokalipsy rozpoznał, kto na prawdę jest Jahszuą? A jeśli ktoś dzięki tym opisom dostrzegł, że w kościołach przedstawia się kłamliwy obraz Mesjasza? Skoro tam się te opisy pojawiają, to taki jest zamysł Boży który - z całym szacunkiem - powinien być chyba dla wierzącego istotniejszy niż słowa katechetki/katechety/zakonnicy/księdza/biskupa.

Dla mnie ważny jest Jego wygląd, słowa, działania, nauki, proroctwa które były o Nim przed Jego przyjściem, obietnice jakie zostawił na przyszłość - a nie tylko to, że 2 tys. lat temu dokonał misji odkupienia grzechów i pokonania śmierci. Jeśli dla was nie są, bo tak mówi katechetka, to spytajcie katechetkę czemu Biblia ma kilkadziesiąt ksiąg, a istotny jest rzekomo jeden rozdział z tego wszystkiego. Zresztą, mówiąc tak przeczycie samemu Mesjaszowi, który powiedział, że nie przyszedł znieść niczego w Prawie, a je wypełnić - tym samym potwierdzając słuszność nauk Starotestamentowych.

Wspomnijcie na sprawy dawne, odwieczne, że Ja jestem Bogiem i nie ma innego, jestem Bogiem i nie ma takiego jak Ja. Ja od początku zwiastowałem to, co będzie, i z dawna to, co jeszcze się nie stało. Ja wypowiadam swój zamysł, i spełnia się on, i dokonuję wszystkiego, czego chcę. - Księga Izajasza 46, 9-10

Cytat:

wg mnie chodzi raczej o przedstawianie Go w sztuce, to już ma znaczenie


W sztuce? W większości kościołów przedstawia się Go jako białego, niebieskookiego blondyna, czyniąc z Niego przesłodzonego aniołka. Jahszua to prawdziwy rebeliant, buntownik. :wink: W Biblii co najmniej kilka razy chcą go za nauki zabić.

Sztuka sakralna jest więc na ogół fałszywa - oczywistym jest, że Chrystus tak nie wyglądał - i ten wniosek nasuwa się, analizując chociażby Jego pochodzenie. Ludy semickie nie mają białej jak śnieg karnacji - spójrzcie na Etiopię, tam dominują ludy semickie. Oto obraz rekonstrukcji twarzy semity z I wieku (z czasów i miejsca pierwszego przyjścia Jahszuy):



Warto jeszcze dodać, że każdy obraz który prawdy nie przedstawia, przedstawia fałsz, a wielu ludzi przed obrazami klęka i modlitwy wznosi. Z mojej perspektywy to jest bałwochwalstwo i wolę żeby obrazy nie powstawały, jeśli mają nie przekazywać prawdy i stawać się obiektami bałwochwalczego kultu. :wink:

Panana25 - Pon 04 Cze, 2012

Maco napisał/a:
W większości kościołów przedstawia się Go jako białego, niebieskookiego blondyna, czyniąc z Niego przesłodzonego aniołka.


Blondyna? Jeszcze nigdy nie widziałam takiego koloru Jego włosów ;) .

Marco napisał/a:
Dla mnie ważny jest Jego wygląd, słowa, działania, nauki, proroctwa które były o Nim przed Jego przyjściem, obietnice jakie zostawił na przyszłość - a nie tylko to, że 2 tys. lat temu dokonał misji odkupienia grzechów i pokonania śmierci. Jeśli dla was nie są, bo tak mówi katechetka, to spytajcie katechetkę czemu Biblia ma kilkadziesiąt ksiąg, a istotny jest rzekomo jeden rozdział z tego wszystkiego. Zresztą, mówiąc tak przeczycie samemu Mesjaszowi, który powiedział, że nie przyszedł znieść niczego w Prawie, a je wypełnić - tym samym potwierdzając słuszność nauk Starotestamentowych.


A nie jest ważne to ze dokonał odkupienia grzechów i pokonał śmierć? Wiesz, zaprzeczasz sam sobie. Najpierw mówisz, że każde słowo w Biblii jest święte, a teraz to negujesz. Chyba że tego w Słowie nie było, to przepraszam.

I takie pytanie, co się czepiasz tego katechety ciągle? Ja tylko napisałam co on na ten temat sądzi :D . I czemu nikt nie przeczytał/nie zwrócił uwagi na to co dopisałam na koniec?

Uwielbiam jak ludzie zaprzeczają sobie :D .

A tak nawiasem mówiąc - internet to zło i oszustwo i propaganda. Codziennie to w sobie pogłębiam. Nawet filmy dokumentalne -.- Wiecie, że filmy 'dokumentalne' mogą być nawet o tym co się nigdy nie zdarzyło? Troche dziwne :D

Przepraszam za ucieczkę od tematu ale do tego jakoś mi to pasowało.

Bless Ya

Maco - Pon 04 Cze, 2012

Na wstępie: MACO, nie MARCO, okej? :wink:

Panana25 napisał/a:
Blondyna? Jeszcze nigdy nie widziałam takiego koloru Jego włosów ;) .


Przepraszam, szatyna. Efekt i tak jak dla mnie jest ostro przecukrzony.

Marco napisał/a:
Dla mnie ważny jest Jego wygląd, słowa, działania, nauki, proroctwa które były o Nim przed Jego przyjściem, obietnice jakie zostawił na przyszłość - a nie tylko to, że 2 tys. lat temu dokonał misji odkupienia grzechów i pokonania śmierci. Jeśli dla was nie są, bo tak mówi katechetka, to spytajcie katechetkę czemu Biblia ma kilkadziesiąt ksiąg, a istotny jest rzekomo jeden rozdział z tego wszystkiego. Zresztą, mówiąc tak przeczycie samemu Mesjaszowi, który powiedział, że nie przyszedł znieść niczego w Prawie, a je wypełnić - tym samym potwierdzając słuszność nauk Starotestamentowych.


Cytat:
A nie jest ważne to ze dokonał odkupienia grzechów i pokonał śmierć? Wiesz, zaprzeczasz sam sobie. Najpierw mówisz, że każde słowo w Biblii jest święte, a teraz to negujesz. Chyba że tego w Słowie nie było, to przepraszam.


Ja piszę, że dla mnie nie jest ważne tylko odkupienie i pokonanie śmierci, a ważne są również wszystkie proroctwa i opisy Pomazańca, po czym Ty pytasz mnie czy nie jest ważne odkupienie i pokonanie śmierci. Potem wmawiasz mi, że coś neguje. Najpierw dokładnie czytaj posty, potem się czepiaj. :)

Cytat:

I takie pytanie, co się czepiasz tego katechety ciągle?


Bo oni - z mojej perspektywy uczą was kateSCHIZMÓW. Słyszałem tysiące razy takie teksty, że nic nie jest ważne, tylko zbawienie. Pytam w związku z tym, po co tyle ksiąg Biblii?

Cytat:
I czemu nikt nie przeczytał/nie zwrócił uwagi na to co dopisałam na koniec?


Ja nie zwróciłem, bo gdy przeczytałem tłumaczenie waszego katechety na temat białej skóry Jahszuy na obrazach, powiedziałem: pas. O czym my mówimy? Katecheta na początku mówi, że Jahszua na pewno był ciemnoskóry, a potem tłumaczy dlaczego kościoły Go malują jako białego? Broni czegoś, co sam uznaje za fałsz?

Cytat:
Uwielbiam jak ludzie zaprzeczają sobie :D .


No widzisz, ja lubię jak czytają posty dokładnie, a potem się konstruktywnie na ich temat wypowiadają. Spróbujesz? :wink:

Cytat:
A tak nawiasem mówiąc - internet to zło i oszustwo i propaganda. Codziennie to w sobie pogłębiam.


Internet to jest wynalazek; ogólnoświatowa sieć komputerowa. Zło, oszustwo i propagandę szerzą ludzie za pomocą internetu, jak i wielu innych narzędzi manipulacji.

Marcin - Pon 04 Cze, 2012

Maco napisał/a:
Bo oni - z mojej perspektywy uczą was kateSCHIZMÓW. Słyszałem tysiące razy takie teksty, że nic nie jest ważne, tylko zbawienie. Pytam w związku z tym, po co tyle ksiąg Biblii?

To tylko z grubsza i częściowo prawda. Zaglądałeś do jakiegoś kateSCHIZMU, żeby się dowiedzieć, co tak na prawdę uczą? Niezależnie od odpowiedzi zajrzyjmy publicznie (k. kard. Gasparriego):
W jakim celu Bóg stworzył człowieka?
Bóg stworzył człowieka w tym celu, żeby człowiek poznał Boga, miłował Go i służył Mu, i tak po śmierci posiadłszy Boga przez uszczęśliwiające oglądanie Go twarzą w twarz, cieszył się Nim na wieki w niebie.

Ksiąg Biblii jest tyle po to, aby człowiek mógł jak najlepiej te swoje cele wypełnić.

Maco napisał/a:
Ja nie zwróciłem, bo gdy przeczytałem tłumaczenie waszego katechety na temat białej skóry Jahszuy na obrazach, powiedziałem: pas. O czym my mówimy? Katecheta na początku mówi, że Jahszua na pewno był ciemnoskóry, a potem tłumaczy dlaczego kościoły Go malują jako białego? Broni czegoś, co sam uznaje za fałsz?

Czy na prawdę nie wiesz, że te wizerunki to nie są portrety? (Chociaż zaskakująca jest zbieżność przedstawień Pana Jezusa w sztuce wschodniej do dziś, a zachodniej do pewnego czasu, z twarzą Chrystusa z Całunu Turyńskiego i innych tkanin, ale na razie to zostawmy). Szczerze powiedziawszy, dla mojego życia duchowego nie ma znaczenia, jaki kolor skóry ma Pan Jezus na obrazku, bo nie modlę się do wizerunku; choć rozumiem, że dla niektórych z Was, którzy budujecie na tym skomplikowaną teologię, kolor może być istotny. Zapewne Chrystus był takiej karnacji, jak Semita z Twojego obrazku, ale patrzę i czarnego dopatrzyć się nie mogę.
Nb. jeszcze się dziwię, że nikt nie pojechał fałszerza wszech-czasów, Caravaggia, który ośmielił się przedstawiać postacie biblijne w barokowych strojach (!), a Wielka Nierządnica zawiesiła to bluĽniercze dzieło w swojej bezbożnej świątyni ;) .

Czy rzeczywiście nic nie odejmujesz z Apokalipsy św. Jana? Jesteś gotów bronić liczby 144000 zbawionych czy 4 narożników Ziemi? Bo szczerze mówiąc taka pewność w interpretacji Apokalipsy to zaskakuje. Kamienie szlachetne zaś mają dosyć bogatą symbolikę.
Krwawnik (krwawnik to nie hematyt (czyli tlenek żelaza (III), któremu, przy okazji mówiąc, czasem jaspis zawdzięcza barwę), ale karneol; zresztą po grecku hematyt to haima, a w Apokalipsie jest sardio) zazwyczaj jest czerwony, jaspis ma różne kolory, brązowy, czerwony, zielony nawet.

Panana25 - Pon 04 Cze, 2012

Maco napisał/a:
Cytat:
I czemu nikt nie przeczytał/nie zwrócił uwagi na to co dopisałam na koniec?


Ja nie zwróciłem, bo gdy przeczytałem tłumaczenie waszego katechety na temat białej skóry Jahszuy na obrazach, powiedziałem: pas. O czym my mówimy? Katecheta na początku mówi, że Jahszua na pewno był ciemnoskóry, a potem tłumaczy dlaczego kościoły Go malują jako białego? Broni czegoś, co sam uznaje za fałsz?


Nie no tu Cię mam. No żeś czytaj uważnie posty czyjeś i potem komentuj. Sam mi to napisałeś i się do tego nie stosujesz noo :( . MACO, dobrze, że nie tylko to jest dla Ciebie ważne. Po prostu mózg ludzki niestety niektóre informacje omija umiejętnie ;) . Ty tak nie masz? Czytałam 2 razy tamten Twój wpis i za drugim razem myślałam że zupełnie co innego czytam albo ktoś mi psikusa zrobił :p.

Co do katechety. Jakbyś doczytał do końca to byś wiedział co napisałam :D .
No niestety taka ich praca, pracują dla KK. Czy dopiero to odkryłeś? Nie będą nam nagle przybliżać ideologii Rasta :D

Maco - Wto 05 Cze, 2012

Marcin;

Cytat:
Zaglądałeś do jakiegoś kateSCHIZMU, żeby się dowiedzieć, co tak na prawdę uczą?


Oczywiście, że nie. Bo oni jak sam napisałeś UCZĄ. Ja nie mam aspiracji żeby tak uczyć i uważam, że nikt nie powinien tego robić - uczyć gotowej, spakowanej w folie odpowiedzi na pytania, na które ludzie próbują sobie odpowiedzieć od zarania dziejów. Ja uważam, że warto pytać, poszukiwać - a jak ktoś sądzi, że znalazł 100% odpowiedĽ, mało tego - chce jeszcze tego nauczać i głosić że to jedyna niepodważalna prawda, to wg mnie ten ktoś troszkę, a nawet sporo grzeszy pychą.

Cytat:
choć rozumiem, że dla niektórych z Was, którzy budujecie na tym skomplikowaną teologię

Daleki jestem od budowania jakiejkolwiek teologii na czymkolwiek.

Cytat:
Zapewne Chrystus był takiej karnacji, jak Semita z Twojego obrazka, ale patrzę i czarnego dopatrzyć się nie mogę.


No ja mówiłem, że nie stricte czarny, a ciemny. :wink:

Cytat:
Czy rzeczywiście nic nie odejmujesz z Apokalipsy św. Jana? Jesteś gotów bronić liczby 144000 zbawionych czy 4 narożników Ziemi? Bo szczerze mówiąc taka pewność w interpretacji Apokalipsy to zaskakuje. Kamienie szlachetne zaś mają dosyć bogatą symbolikę.


Nic nie odejmuję. Dyskusja toczyła się w sprawie wyglądu Jahszuy, a Apokalipsa mówi o Jego obliczu. Uważam więc, że przytoczyłem odpowiednie słowa. Kamienie - owszem, mają bogatą symbolikę. Nie mówię, że to jest jedyna właściwa interpretacja z tymi kolorami - nie uznaje czegoś takiego. Podałem przykład interpretowania, który usłyszałem od Rastafari. Nie bronię tej INTERPRETACJI! Bronię logiki i sensu. Nie lubię odrealnienia duchowości, uważam, że tak człowiek staje się ateistą - tu widzi sprzeczność dogmatu, tu brak logiki, tu błędny obraz... Sam przyznałeś, że Jahszua zapewne ma taką karnacje jak semita na grafice. Bronię konsekwentności! Ktoś wyznaje za świętą księgę Biblie, a głosi, że wygląd Jahszuy nie jest ważny, podczas gdy Biblia - nawet jeśli kamienie nie oznaczają koloru skóry - mówi o Jego wyglądzie wyraĽnie, w Objawieniu. To jest niekonsekwencja z którą walczę.

Dzięki za sprostowanie o karneolu.


Panana
;

Odpowiedziałem na część Twojego postu, która wg mnie wymagała skomentowania. A w jaki sposób nie uważnie czytałem Twój post bo nie pojmuję? Napisałaś - czy ktoś zwrócił uwagę na ostatnie zdanie, ja odpisałem, że nie zwróciłem, bo wasz katecheta już po wcześniejszym, nie jest dla mnie autorytetem. Gdzie tu brak konsekwentności?

Cytat:
tak samo jak dziecko namaluje mamę to mama na ten obrazek nie patrzy czy jest ładny i w ogóle tylko na CECHY które dziecko przedstawiło na rysunku, np. zęby w czasie uśmiechu czy długie włosy.
No i te CECHY mnie tu zainteresowały bo.. czy kolor skóry Chrystusa to nie jest właśnie taka cecha?


Czyli jaka? Istotna, bo taka na którą mama patrzy? Nie istotna, bo nie istotne czy "obrazek jest ładny"? Wybacz, ale to jest trochę bez ładu i składu, ciężko zrozumieć mi Twój tok myślenia... :wink:

conql of judah - Wto 05 Cze, 2012

Maco napisał/a:
Panana25 napisał/a:
Blondyna? Jeszcze nigdy nie widziałam takiego koloru Jego włosów .

MACO :
Przepraszam, szatyna. Efekt i tak jak dla mnie jest ostro przecukrzony.


nie widziałaś ? proszę bardzo : http://users.telenet.be/c...mages/JEZUS.jpg

Rzym zmienił wizerunek Joszuy tak aby ukryć jego powtórne przyjście. Kościół jest jak wilk w owczej skórze- podszywa się pod kontynuatorów nauki Krystosa, a tak naprawdę robi coś całkiem odwrotnego.
W pewnej mierze inwencja twórcza jest dopuszczalna, ale wygląd jezusa nie może być zupełnie inny, przykładowo nie możemy czcić rudego azjaty ( w żadnym przypadku nie próbuje tu wprowadzić wątków obrazliwych, chodzi mi tylko o specyfike) , gdy krystos wygladał tak :http://25.media.tumblr.com/tumblr_m0i15wCRiz1qbio34o1_400.jpg

A TO robi różnicę w kontekście jego ponownego przyjścia w tym samym ciele.
http://www.dubroom.org/il.../sinai_icon.jpg

Panana25 - Sro 06 Cze, 2012

Maco napisał/a:
Odpowiedziałem na część Twojego postu, która wg mnie wymagała skomentowania. A w jaki sposób nie uważnie czytałem Twój post bo nie pojmuję? Napisałaś - czy ktoś zwrócił uwagę na ostatnie zdanie, ja odpisałem, że nie zwróciłem, bo wasz katecheta już po wcześniejszym, nie jest dla mnie autorytetem. Gdzie tu brak konsekwentności?

Cytat:
tak samo jak dziecko namaluje mamę to mama na ten obrazek nie patrzy czy jest ładny i w ogóle tylko na CECHY które dziecko przedstawiło na rysunku, np. zęby w czasie uśmiechu czy długie włosy.
No i te CECHY mnie tu zainteresowały bo.. czy kolor skóry Chrystusa to nie jest właśnie taka cecha?


Czyli jaka? Istotna, bo taka na którą mama patrzy? Nie istotna, bo nie istotne czy "obrazek jest ładny"? Wybacz, ale to jest trochę bez ładu i składu, ciężko zrozumieć mi Twój tok myślenia... :wink:


No właśnie odpowiedziałeś na część i nie przeczytałeś co ja o tym sądzę ;) .
No właśnie to jest tok myślenia mojego katechety a ja niestety nie pamiętałam dosłownie co napisał i w swoich wypowiedziach chaotycznie piszę - miałam nadzieję że jakoś do tego dojdziecie :D .
W tym wypadku chodziło o "ładność" bo wiadomo jak dzieci rysują ;) . Chociaż dla mamy to pewnie jest najpiękniejsza rzecz pod słońcem.. ale to inna bajka :)

Marcin - Sob 09 Cze, 2012

Maco napisał/a:
Oczywiście, że nie. Bo oni jak sam napisałeś UCZĄ. Ja nie mam aspiracji żeby tak uczyć i uważam, że nikt nie powinien tego robić - uczyć gotowej, spakowanej w folie odpowiedzi na pytania, na które ludzie próbują sobie odpowiedzieć od zarania dziejów. Ja uważam, że warto pytać, poszukiwać - a jak ktoś sądzi, że znalazł 100% odpowiedĽ, mało tego - chce jeszcze tego nauczać i głosić że to jedyna niepodważalna prawda, to wg mnie ten ktoś troszkę, a nawet sporo grzeszy pychą.

Wg mnie zaś wstydzenie się prawdy jest grzechem przeciw Duchowi Świętemu, który pozwala tą prawdę odkryć. Widzisz, katolicy mają pewność, że całą prawdę znaleĽli, bo są związani z takim organizmem, który tą prawdę przechowuje, który tą prawdę przekazuje i który tą prawdą JEST. I póki przy tym organizmie - który jest niczym innym, jak Mistycznym Ciałem Chrystusa - trwają, to wiedzą, że trwają przy samym Bogu, który fałszu rozpowszechniać nie może. Dlatego też niczym gorszącym dla katolika jest powiedzenie, że Kościół ma 100% prawdy i może tej prawdy NAUCZAĆ.

Maco napisał/a:
Daleki jestem od budowania jakiejkolwiek teologii na czymkolwiek.

Jak poczułeś się urażony to przepraszam.
Ale może warto będzie wyjaśnić, o co mi chodzi: niektórzy z Was mówią, że Pan Jezus i Hajle Sellasje mają to samo ciało. Dosyć logicznym wnioskiem (choć czy prawdziwym? Wiemy, że po Zmartwychwstaniu nawet znajomi nie za bardzo rozpoznawali Pana Jezusa z niewyjaśnionych przyczyn - może wyglądał inaczej (ale jak?), więc mógł zostać Murzynem, może miał możliwość wpływania na wzrok i umysł innych, może coś jeszcze innego?) jest, że kolor skóry będzie taki sam; a widzimy, że można to próbować uzasadnić Biblią.

Maco napisał/a:
No ja mówiłem, że nie stricte czarny, a ciemny. :wink:

Wiesz, spotykałem Polaków wyglądających jak postać z obrazka :) .

Maco napisał/a:
Nie lubię odrealnienia duchowości, uważam, że tak człowiek staje się ateistą - tu widzi sprzeczność dogmatu, tu brak logiki, tu błędny obraz... Sam przyznałeś, że Jahszua zapewne ma taką karnacje jak semita na grafice. Bronię konsekwentności! Ktoś wyznaje za świętą księgę Biblie, a głosi, że wygląd Jahszuy nie jest ważny, podczas gdy Biblia - nawet jeśli kamienie nie oznaczają koloru skóry - mówi o Jego wyglądzie wyraĽnie, w Objawieniu. To jest niekonsekwencja z którą walczę.

Czy ja odrealniam duchowość? Szczerze mówiąc nie wiem, co przez to rozumiesz, możesz wyjaśnić?
Natomiast musisz wiedzieć, że moim zdaniem opisy w Apokalipsie to nie są opisy wyglądu jak u Sienkiewicza, ale trochę symboliczniejsze opisy, bo np. ciężko w ogóle pomyśleć o postaci będącej zarazem człowiekiem i barankiem (o siedmiu oczach i siedmiu rogach dodajmy), zaś z drugiej strony o twarz jaśniejąca jak słońce nie stanowi problemu - mamy nawet historię o przemienieniu na górze Tabor. Apokalipsa to rzeczywiście trudna rzecz do interpretacji.

embe - Sob 09 Cze, 2012

Marcin napisał/a:
...katolicy mają pewność, że całą prawdę znaleĽli...

Da się utracić pewność?

Marcin - Sob 09 Cze, 2012

Sądzę, że tak. Subiektywnie można dojść do przekonania, iż prawda jest nieprawdą, co zaś może doprowadzić do utraty pewności trwania przy prawdzie. Chyba wszyscy rozumiemy, że byłoby dziwne, gdyby ateista wierzył w Trójcę Świętą.
Biofeedback - Sob 09 Cze, 2012

Jedno co wiem to Jezus miał długie włosy i nosił gruby zarost, a czy był ciemny to tego nie wiem.
GrasOne - Wto 12 Cze, 2012



?ródło: www.zbawienie.com

rarafik - Wto 12 Cze, 2012

Twarz Chrystusa zrekonstruowana na podstawie Całunu Turyńskiego:



Tutaj film dokumentujący to przedsięwzięcie.

Maco - Wto 12 Cze, 2012

Jeśli to z całunem to ciekawostka - okej, jeśli podajesz to jako konkretny argument, to mam taką odpowiedĽ:

Wybacz rarafik, ale wydaję mi się, że po wzięciu pod uwagę danych cech rasy, do jakiej Jahszua należał, miejsca w którym prawdopodobnie przebywał, czasów w których żył, etc. - powstaje lepszy obraz jego fizycznego wyglądu, niż po zrekonstruowaniu twarzy na podstawie jakiejś chustki.

I żeby zaraz mi nie było tutaj, że obrażam uczucia religijne - dla Ciebie to może być cudny artefakt. Jak widzisz tam obraz Jahszuy to jest Twoja brożka, obiektywnie patrząc to jest po prostu chusta z odbiciem czyjejś twarzy.

Mnie obowiązuje PRAWO, a więc i zakaz czynienia sobie wizerunków - jak kiedyś embe zauważył - nie chodzi tu chyba tylko o twarze jakie maluje się na obrazkach, chodzi o wizerunek w głowie również. Ktoś założył temat, bo stara się dociec prawdy, więc okej - dociekajmy razem. Próbujmy się do prawdy zbliżyć.

rarafik - Wto 12 Cze, 2012

Maco napisał/a:
Wybacz rarafik, ale wydaję mi się, że po wzięciu pod uwagę danych cech rasy, do jakiej Jahszua należał, miejsca w którym prawdopodobnie przebywał, czasów w których żył, etc. - powstaje lepszy obraz jego fizycznego wyglądu, niż po zrekonstruowaniu twarzy na podstawie jakiejś chustki.

Trudno nie przyznać jednak, że wizerunek wygenerowany na podstawie Całunu, przedstawia Semitę. A Jezus był Semitą. Poza tym, nie powiedziałem, że to najbardziej bliski oryginałowi portret Chrystusa. Powstał na podstawie obrazu odbitego na tkaninie, która uważana jest przez wielu za całun pogrzebowy Nazarejczyka. Prawdopodobieństwo, że to ten całun jest bardzo wysokie, ale stuprocentowej pewności nie ma i nie będzie.
Maco napisał/a:
Mnie obowiązuje PRAWO

Mam nadzieję, ze nie nosisz wełniano-lnianej odzieży ;)

Maco - Wto 12 Cze, 2012

rarafik napisał/a:

Mam nadzieję, ze nie nosisz wełniano-lnianej odzieży ;)


Ja nie mówiłem co robię, mówiłem co mnie obowiązuje. Wcale nie powiedziałem, że w każdej kwestii się zawsze wywiązuję - bo niestety tak nie jest. Ale to już Król mnie rozliczy, jakim żołnierzem jestem. :wink:

rarafik - Wto 12 Cze, 2012

Cytat z książki Daniel-Ropsa "Dzieje Chrystusa":
Cytat:
W tych warunkach jest rzeczą dość jałową podejmować dyskusję, chociaż ongiś, zwłaszcza w pierwszych wiekach, była to dyskusja bardzo żywa, czy Jezus był piękny, czy brzydki. Zdania są podzielone: Justyn Męczennik mówi, że „był bez piękności, niepozorny, nędzny z wyglądu”. Ireneusz (ten sam, który oświadczył, że „cielesny obraz Jezusa nie jest nam znany”) określał Go jako człowieka „wątłego”, Orygenes uważał, że był „mały i niezgrabny”, Kommodiusz czynił Go „rodzajem niewolnika o wstrętnym wyglądzie”, niektóre legendy mówiły nawet, że był trędowaty. Inni znowu komentatorowie twierdzą z całym przekonaniem, że był piękny. Tak twierdzili Grzegorz z Nyssy, Jan Chryzostom, Ambroży, Hieronim i wielu innych. […] „Twarz Chrystusa – pisał w IX wieku patriarcha Focjusz - jest inna u Rzymian, inna u Greków, a jeszcze inna u Indian czy Etiopów, gdyż każdy z tych narodów twierdzi, że Pan mu się objawił w tym kształcie, jaki jest mu bliski i zrozumiały”.

embe - Sro 13 Cze, 2012

Primo to w tych rozważaniach trzeba sobie zdać sprawę, że rasy i kolor skór to nie jest do końca to samo. Wychodząc z biblijnych opowieści najczęsciej przyjmuje się, że Cham był ojcem czarnych, Szem brązowych, a Jafet białych. To są pierwsze 3 rasy jakie naukowcy sobie wymyślili. Problem zaczęto badać coraz bardziej i niektórzy naukowcy dziś odrzucają w ogóle pojęcie rasy jako nic nie mówiące, niektórzy wprowadzają rasy typu kaukazoidalne, negroidalne itp. Obecnie przy rozwoju badań genetycznych całość idzie do przodu, aczkolwiek trudno znaleĽć jakieś proste podziały rasowe.
Przykład haplogrup E (y-dna) - jest ona rozpowszechniona w Afryce i mają ją tam ludzie czarni, natomiast jest też dość bogata w Europie, zwłaszcza na półwyspie bałkańskim i jest noszona przez jak najbardziej białych ludzi, a nawet nosiły ją bardzo ciekawe postacie europejskiej historii, jak... Adolf Hitler i Albert Einstein.
Haplogrupę E uznaje się za skojarzoną z ludami semickimi i mówi, że właśnie z Żydami do Europy się miała dostać. Jednak jak pisałem w Afryce noszą ją murzyni i ci murzyni jak najbardziej zatem mają semickie pochodzenie.

Dlatego wydaje się, że kolor skóry wcale się nie pokrywa z rasami i kolor skóry może się zmieniać.
Wracając do biblii - jest tam mowa o chorobie czyniącej skórę białą, jest tez mowa o tym, że jak ktoś się wybieli całkowicie to się pozbędzie choroby.

Co do całunu, to z hardkorową opinią się kiedyś spotkałem - naukowcy podobno pobrali krew z tego materiału do analizy i zbadali właśnie DNA pod kątem haplogrupy - miało wyjść R1a1, czyli dowód na to, że Jeszu (Jasiu?) był słowianinem :D
No ale wiadomo teraz germanie to ukrywają hehe ;)

Rastaman1 - Nie 17 Cze, 2012

Jezus byl osobą o ciemniejszym kolorze skóry,lecz nie mylić że byl calkowicie czarny.Jednym ze znaczącym faktów jego ''zabarwieniu'' jest to gdzie sie urodzil.Jeżeli ten fakt dla kogoś dalej jest malo istotny,należy zajrzeć do Biblii(Apokalipsa Św.Jana).Z tego co sobie przypominam Maco już o tym wspomnial i chwala mu za to :) Jednak czy kolor skóry ma istotne znaczenie?By rozpoznać przyjście kolejne Mesjasza na Ziemię,owszem.W tym związku się zgodzę,lecz w ŻYCIU jak dla mnie i dla wielu tu zapewne obecnych jest nie istotny.Bo czy kolor skóry daje komuś jakieś większe prawo(nie zrozumieć mnie tu żle)?Chyba nie :wink: Jednak by rozpoznać kogoś,kto ma ogromne znaczenie dla ogromnej ilości ludzi i ma nadejść w przyszlości,jego opis wyglądu jest BARDZO istotny.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group